Binx Club Rozdział 1 - Krótki sen
Zaczął się nowy dzień. W Warszawie z dnia na dzień nic się nie zmieniło. Ciągle te same wierzowce, budynki i osiedla. Pewnej dziewczynie nie chciało się w ogóle wstawać. Nowy materac sprawiał, że czuło się coś takiego, jak przy locie. Ludzie bez niczego nie potrafią latać, ale ptaki tak. To zawsze interesowało Harmoniję. Nie była ona zbytnio pilną uczennicą, lecz typem wagarowiczki. Nie odrabiała zadań domowych, miała duże braki, a na sprawdzianie dostaławała zazwyczaj rezultat swojego postępowania (jeżeli nie ściągała). Poranek tego dnia był nadzwyczajny - bardzo ładna pogoda, co na Ziemi niezbyt się zdarza. Do pokoju Harmoniji weszła mama dziewczyny - Scarlet. - Hej, obudź się, śpioszku! Dochodzi godzina ósma! - powiedziała stanowcznym głosem matka. - ...daj mi spokój, chcę spaćć.. - wybełkotała dziewczyna. - Ale przecież masz szkołę! - uświadomiła ją Scarlet. - Wiem, ale na godzinę dziewiątą. Proszę, daj mi spać! - głośniejszym tonem oznajmiła różowowłosa. Mama Harmoniji wysz...